Fotoplastikon Warszawski

0
616

Fotoplastikony wymyślono w Niemczech w drugiej połowie XIX wieku. Nowy wynalazek szybko zdobył ogromną popularność, bowiem za cenę niedrogiego biletu wstępu, dawał przeciętnemu widzowi możliwość obejrzenia nawet najodleglejszych zakątków świata.

Wrażenie było doprawdy niesamowite, bowiem dzięki specjalnej technice fotografowania metodą stereoskopową widz oglądał obraz trójwymiarowy, stwarzający iluzję obcowania z rzeczywistością.
Fotoplastikony rosły jak grzyby po deszczu. Na przełomie XIX i XX wieku było ich ok. 250, rozsianych po całej Europie.

Pierwsza recenzja o fotoplasti­konowym spektaklu w Warszawie ukazała się w Kurjerze Warszawskim w 1901 roku.

Fotoplastikon Warszawski mieszczący się w Kamienicy Hoserów w Alejach Jerozolimskich został założony ok. roku 1905 i jest obecnie jedynym czynnym takim obiektem na świecie i najstarszym w Europie, zachowanym in situ, czyli w miejscu oryginalnej eksploatacji. Można jego istnieniu i działalności przypisać szczególne oddziaływanie na widzów. Podczas II wojny pomagał mieszkańcom Warszawy przetrwać trudne czasy, w jakich przyszło im żyć, zapomnieć choć na chwilę o wojnie i zagrożeniach, a jednocześnie był konspiracyjnym punktem kontaktowym. Bezpośrednio po wyzwoleniu Warszawy, pokazując wśród ruin piękne, kolorowe zdjęcia sprzed wojny, dawał oglądającym nadzieję i chwilę odpoczynku. W latach 50-tych i 60-tych stał się nawet maleńkim okienkiem, przez które można było zajrzeć za żelazną kurtynę: tu słuchało się jazzu, oglądało zdjęcia z Paryża i Londynu, a także chodziło na randki.

Dzisiaj Fotoplastikon to miejsce magiczne, gdzie widzowie spotkać się mogą z realnymi-nierealnymi postaciami ze starych zdjęć, miejscami i klimatami przeszłych epok istniejącymi tylko na starych zdjęciach… Tu widz przenosi się w czasie do lat minionych.

W 1987 roku Fotoplastykon Warszawski został wpisany do rejestru zabytków. Obecnie jest Oddziałem

Muzeum Powstania Warszawskiego.

zdjęcie Piotr Pupysz
zdjęcie Piotr Pupysz

 

zdjęcie Piotr Pupysz
zdjęcie Piotr Pupysz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here