Maja Kornacka

0
1106

– Co jest istotniejsze? Żeby dobrze widzieć, czy żeby dobrze wyglądać? Wybierając dobrej jakości soczewki okularowe nie musimy iść na kompromis – mówi Maja Kornacka, marketing manager w firmie Hoya Lens Poland. 

 

W jakim zakresie zajmujecie się w firmie Hoya edukacją?

– Podejmujemy próby edukowania klienta na wiele sposobów. Staramy się informować na co powinien zwracać uwagę, w momencie gdy przychodzi do salonu optycznego? Co jest ważne przy wyborze okularów? Chcemy u konsumentów budować świadomość, że nie tylko oprawy okularowe są istotne. Większość osób odwiedzających salon optyczny za najważniejsze uznaje wybór fajnej oprawy, żeby była ładna, żeby pasowała do stroju, żeby była modna… Sama pamiętam że, zanim zaczęłam pracę w firmie Hoya, a noszę okulary od bardzo dawna, skupiałam się głównie na dobraniu atrakcyjnej oprawki. Trzeba wziąć pod uwagę, że optyk, podobnie jak lekarz, jest autorytetem, osobą która bezpośrednio doradza klientowi i sugeruje wybór odpowiednich rozwiązań. Są salony optyczne, w których optycy chcą klienta edukować, ale są też niestety i takie, w których stosuje się podejście czysto rzemieślnicze. Klient z takiego salonu wychodzi niewyedukowany. Nie wie jakie rozwiązania są dostępne, z jakich materiałów wykonywane są soczewki, jakie powłoki można zastosować, a co najważniejsze, czemu to wszystko ma służyć. To jest wiedza w miarę przystępna, zrozumiała. Nie mówimy przecież o fizyce kwantowej.

Wielu optyków bada wzrok klienta komputerowo i na tej podstawie dobiera soczewki.

– I to jest niestety problem. Badanie autorefraktometrem określa jedynie przybliżoną wartość korekcji optycznej. Wydruk komputerowy jest wstępem do dalszego badania. To jest pole do popisu dla optometrysty, który ma odpowiednią wiedzę i specjalizuje się w badaniu wad refrakcji, czyli mówiąc popularnie „wad wzroku”. Optometrysta wykonuje szereg testów, które jeśli są przeprowadzone profesjonalnie, stanowią dla przyszłego użytkownika okularów gwarancję tego, że będzie dobrze widział. Bo tak naprawdę, żeby dobrze widzieć w okularach, muszą być spełnione trzy warunki. Punktem wyjścia jest prawidłowo i rzetelnie wykonane badanie. Załóżmy, że ten warunek jest spełniony. Następnie wybieramy soczewki okularowe – oczywiście czym lepsza ich jakość, tym lepiej będziemy widzieć. Trzeci warunek, to prawidłowy montaż soczewek w oprawie. Czasami przesunięcie rzędu pół milimetra w jedną czy w drugą stronę, determinuje późniejszą jakość widzenia. Ma to szczególne znaczenie w przypadku wysokich wartości korekcyjnych, czy też wysoce spersonalizowanych konstrukcji progresywnych.

Ile par okularów powinna mieć kobieta?

– To zależy ile chce (śmiech), i ile potrzebuje.

A takie minimum?

– Dobrze jest mieć przynajmniej dwie pary okularów. Jeżeli nosimy wyłącznie okulary i coś nam się z nimi stanie, to w przypadku gdy posiadamy tylko jedną parę, mamy poważny problem. Są jednak osoby, które mają jedną parę i to im wystarcza, ale są i takie, które nawet mając 20 par, będą marzyły o dwudziestej pierwszej. Ja mam około pięciu. Czy to jest dużo? Trudno powiedzieć. Liczba okularów, tak jak w przypadku innych przedmiotów użytkowych, może być podyktowana zarówno kaprysem jak i realną potrzebą.

Czy można tak dobrać okulary żeby były uniwersalne?

– I tak i nie. Tak – ponieważ istnieją takie rozwiązania łączące kilka zalet, nie – ponieważ zawsze jest to kwestią pewnych kompromisów. Przykładowo kiedy nosimy okulary z soczewkami progresywnymi, widzimy dobrze na każdą odległość – zarówno obiekty znajdujące się daleko jak i blisko. Natomiast jeżeli dużo pracujemy przy komputerze albo dużo czytamy, lub mamy zawód, który wymaga od nas sporej precyzji, to w soczewkach progresywnych możemy odczuwać, że obszar widzenia w strefie pośredniej i bliży jest zbyt wąski i będziemy czuć się niekomfortowo. W takiej sytuacji powinno się mieć dwie pary okularów. Progresywne, do noszenia na co dzień, czyli uniwersalne oraz drugie do bliskich i pośrednich odległości, czyli tak zwane „okulary do pomieszczeń”.

Jak długo trzeba się przyzwyczajać do soczewek progresywnych?

– Nie ma tutaj reguły. W najbardziej zaawansowanych rozwiązaniach – gdzie soczewki projektowane są indywidualnie, z uwzględnieniem bardzo konkretnych parametrów danej osoby – ten czas jest minimalny. Praktycznie użytkownik zakłada okulary i od razu widzi świetnie. Ale są sytuacje w których czas adaptacji jest nieco dłuższy, przy czym nie przekracza on zazwyczaj kilku dni. Wszystko jest kwestią jakości wybranego rozwiązania oraz parametrów dotychczas noszonych okularów.

fot Michał CzajkaMCZ_8239
Fot. Michał Czajka

Podczas zwiedzania Waszego laboratorium, zauważyłam między pracownikami – podwładnymi i przełożonymi – bardzo sympatyczną atmosferę. Jednocześnie nie powodowało to rozprężenia w pracy i braku skupienia. Jak można osiągnąć taki sukces aby połączyć jedno z drugim?

– Trudno powiedzieć, gdzie dokładnie tkwi tajemnica sukcesu. Gdyby było to takie proste, pewnie wszystkie firmy funkcjonowałyby podobnie. Na pewno mamy szczęście do ludzi. Nasi pracownicy są pełni pasji, zaangażowania i mają bardzo wysoką motywację wewnętrzną. Na pewno też łączy nas umiejętność samodyscypliny oraz odpowiedzialność. I to co chyba najważniejsze, styl zarządzania jaki jest realizowany, zdecydowanie promuje współpracę, a nie rywalizację.

A może łączy ich podobny wiek?

– Nie. Pracują u nas ludzie w różnym wieku. Myślę, że wyróżnia nas otwartość, wzajemna serdeczność i życzliwość, także w stosunku do nowych pracowników, co nie zawsze jest takie oczywiste. Cieszymy się, że jest to zauważalne nie tylko przez nas, ale także przez osoby z zewnątrz.

Czy spędzacie jakoś wspólnie czas, organizujecie wyjazdy integracyjne?

– Tak, mamy wyjazdy integracyjne. Zazwyczaj w podgrupach, ponieważ firma musi normalnie funkcjonować.

Ile osób pracuje tu w Polsce?

– Mamy 106 pracowników.

W jakich proporcjach między kobietami a mężczyznami?

– Jest 46 kobiet i 60 mężczyzn. W biurze pracuje 25 kobiet, przy produkcji 21.Na stanowiskach menadżerskich jest 5 kobiet i 6 mężczyzn. Jak widać, proporcje są wyrównane.

Produkujecie soczewki tylko na rynek Polski, czy również na eksport?

– Obsługujemy tylko Polskę. Sprowadzamy również soczewki z Tajlandii. Tam mamy największą fabrykę i laboratorium, najbardziej zaawansowaną technologicznie.

W ilu salonach optycznych można spotkać Wasze wyroby?

– W Polsce jest około czterech tysięcy salonów optycznych, my docieramy mniej więcej do połowy. Cały czas staramy się zdobywać nowych klientów. Oczywiście nie jesteśmy jedynym producentem soczewek okularowych, jest ich kilku, ale staramy się być tym najlepszym, najbardziej polecanym i poszukiwanym przez konsumentów. Próbujemy małymi krokami przedzierać się do świadomości konsumenckiej i edukować klientów na różne sposoby. Piszemy artykuły do rozmaitych gazet i portali internetowych, dostarczamy wartościowych treści poprzez nasze strony internetowe, zaopatrujemy salony optyczne we wszelkiego rodzaju materiały informacyjne i narzędzia ułatwiające doradztwo. To wszystko ma poszerzać wiedzę obecnych i przyszłych użytkowników okularów.

M fot Michał CzajkaCZ_8201
Fot. Michał Czajka

Taka edukacja jest bardzo potrzebna. Noszę okulary od 49 lat i nie miałam tej wiedzy, jaką wynoszę z rozmowy z Państwem. Nie wiedziałam na przykład dlaczego powłoka antyrefleksyjna jest tak ważna.

– To problem, z którym często się spotykamy. A przecież o soczewkach okularowych można opowiadać naprawdę bardzo ciekawie. Powłoka antyrefleksyjna jest ważna, ponieważ poza swoim standardowym „działaniem”, czyli eliminowaniem odbicia światła od powierzchni soczewek, które powoduje irytujące refleksy, pełni często dodatkowe funkcje ochronne. Tak jest w przypadku powłoki antyrefleksyjnej BlueControl, która neutralizuje szkodliwe niebieskie światło, emitowane przez urządzenia cyfrowe, takie jak smartfony, tablety, laptopy, itp., czy też powłoki UV Control, która chroni oczy przed promieniowaniem UV. Czasami optycy boją się zaproponować klientowi lepsze, droższe rozwiązanie, w obawie że go stracą.

Oczywiście jest gros klientów, dla których cena jest kluczowa i nie będą w stanie zapłacić kwoty wyższej niż tę, którą pierwotnie przeznaczyli. Ale jest również całe mnóstwo konsumentów, którzy będą skłonni zapłacić więcej, w momencie kiedy się ich przekona o sensie tego wydatku. Chodzi tu o rzetelne i merytoryczne uzasadnienie wyboru, tak żeby klient wiedział za co płaci więcej i co dzięki temu może zyskać. A może wiele.

fot Michał Czajka
Fot. Michał Czajka

Kobiety bardzo zwracają uwagę na wygląd. Jakie soczewki okularowe należy wybrać, żeby nie tylko dobrze widzieć, ale również dobrze wyglądać?

– Jeżeli mamy wysokie wartości korekcyjne, warto wybrać soczewki o wyższym współczynniku załamania światła, czyli tak zwanym indeksie. Czym wyższy indeks, tym cieńsza i bardziej estetyczna soczewka. Niebagatelną rolę odgrywa również konstrukcja soczewek. Przykładowo konstrukcja asferyczna zapewnia naturalny wygląd oczu w okularach, co oznacza, że zmniejszamy efekt powiększenia oczu w przypadku dodatnich wartości korekcyjnych, oraz redukujemy efekt pomniejszenia oczu, w przypadku wartości ujemnych. Jeżeli mamy na przykład problem z cieniami pod oczami, warto wybrać soczewki okularowe z delikatnym, 10% różowym zabarwieniem. Nie wpłynie to istotnie na naszą percepcję kolorów a zdecydowanie poprawi wygląd. Dzięki obecnym konstrukcjom soczewek i różnego rodzaju rozwiązaniom możemy świetnie widzieć i równie świetnie wyglądać. Wybierając dobrej jakości soczewki okularowe nie musimy iść na kompromis. I dotyczy to nie tylko pań.

Co jest lepsze – fotochromy czy modna ostatnio lustrzanka?

– To są dwa zupełnie różne produkty. Zacznę może od soczewek fotochromowych. Są one rozwiązaniem uniwersalnym i niezwykle użytecznym, ponieważ niejako zastępują dwie pary okularów: standardowe korekcyjne i przeciwsłoneczne. Każdy kto nosi okulary na co dzień wie jak uciążliwe bywa zmienianie jednej pary na drugą podczas słonecznej pogody. Soczewki fotochromowe reagują na promieniowanie UV i automatycznie dostosowują swoje zabarwienie do warunków oświetlenia. Na zewnątrz przyciemniają się nawet do 89%, czyli osiągają poziom zabarwienia wysokiej klasy okularów przeciwsłonecznych, a w pomieszczeniach pozostają niemalże bezbarwne. Kiedyś problemem w przypadku soczewek fotochromowych był ich różny stopień reagowania w różnych temperaturach. Bardzo mocno zabarwiały się w niskiej temperaturze i dużo słabiej przy wyższej. Na szczęście wszystkie produkty, podobnie zresztą jak i w innych branżach, ciągle ewoluują, są coraz lepsze, bardziej zaawansowane technologicznie i dzięki temu efektywniejsze. Obecnie w naszych soczewkach fotochromowych Sensity stosujemy technologię Stabilight™,która gwarantuje, że efektywność reagowania soczewek jest bardzo podobna, bez względu na porę roku i warunki atmosferyczne. Jeżeli chodzi o powłokę lustrzaną, to jest to rozwiązanie stosowane w typowych okularach przeciwsłonecznych. Po kilku latach przerwy „lustrzanka” ponownie wróciła do łask i jest obecnie bardzo modna. Niewątpliwie podkreśla styl użytkownika i dodaje charakteru.

Czy powłoka lustrzana chroni przed światłem niebieskim?

– Przed światłem niebieskim nie. Taką ochronę zapewnia tylko powłoka antyrefleksyjna BlueControl.

A czy jest możliwe połączenie tych dwóch powłok?

– Nie jest możliwe i szczerze mówiąc nie ma sensu. Jeżeli dłużej korzystamy z urządzeń cyfrowych, to zazwyczaj nie w okularach przeciwsłonecznych. Oczywiście światło niebieskie jest również obecne w świetle dziennym, ale nie w ilościach które mogłyby nam zaszkodzić, poza tym dawka światła niebieskiego dostarczana przez słońce jest nam potrzebna do prawidłowego funkcjonowania.

Ale na słońcu w południe można siedzieć przy komputerze.

– Można (śmiech), ale komfort widzenia raczej będzie wtedy niski. Dla fanów pracy przy komputerze w pełnym słońcu dużo lepsze będą soczewki fotochromowe z powłoką BlueControl.

A samochód prowadzimy w fotochromach czy w lustrzance?

– Możemy i tak i tak, w zależności od tego jak jest nam wygodniej. Wybierając soczewki fotochromowe, musimy pamiętać, że nie reagują one na światło w samochodzie, ponieważ szyby odcinają promieniowanie UV. W okularach z soczewkami z powłoką lustrzaną jak najbardziej możemy prowadzić samochód. Komfort będzie jeszcze wyższy, jeżeli wybierzemy soczewki polaryzacyjne, które eliminują odbicia światła od powierzchni płaskich i zdecydowanie podnoszą kontrast widzenia, co dla kierowcy jest szalenie ważne. Z drugiej jednak strony polaryzacja pogorszy odczyt wszelkich wyświetlaczy LCD, których w nowoczesnych samochodach jest coraz więcej – trzeba wybrać, co jest dla nas najważniejsze. Wybierając barwienie do prowadzenia samochodu pamiętajmy natomiast o prawidłowym doborze absorpcji, czyli intensywności zabarwienia – nie może być ono zbyt mocne, na pewno nie polecam barwień typu 85% i więcej.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ