Prostata

0
545

Beata Albatros

Wpadła mi w ręce ulotka na temat jakiegoś leku, który leczy czy też zapobiega chorobie prostaty. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego dla facetów profilaktyka i badanie w tym zakresie to tabu, tematy wstydliwe. A przecież to bardzo ważne, aby zapobiegać, a nie leczyć.

Otóż, Drogie Panie, dbajmy o swoich facetów. Mówiąc o naszych chorobach czasem wspomnijmy o tym jakże ważnym gruczole męskim. Według Wikipedii prostata to gruczoł krokowy, inaczej nazywany wdzięcznie „sterczem”, albo „nieparzystym narządem mięśniowo-gruczołowym”. Stercz zdecydowanie bardziej mi się podoba, ale faktem jest, że to część składowa męskiego układu płciowego. Według tamtej ulotki mężczyźni już od dwudziestego roku życia powinni o siebie dbać. Tak jak my chodzimy do ginekologa, tak oni powinni odwiedzać odpowiedniego lekarza. Jeśli nasz mężczyzna nie chce wykonywać samobadania, to przecież są sposoby, abyśmy zrobiły to za nich. Podstawą jest kontrola jąder – czy przypadkiem nie zwiększyły swojej zwykłej objętości, czy nie są obolałe i czy nie ma na nich wyczuwalnych guzków.

Sprawdźmy, czy nasz mężczyzna nie ma problemów z oddawaniem moczu albo z inkontynencją, czyli niekontrolowanym popuszczaniem. Przecież to my najczęściej robimy pranie i możemy zauważyć co nieco. Gdy nasz mężczyzna czy ojciec zbliża się do pięćdziesiątego roku życia, koniecznie, ale to koniecznie podsuńmy mu pomysł pójścia do endokrynologa. Powinien zbadać stężenie androgenów, czyli męskich hormonów płciowych. To nie boli, bo jest badana krew. Uczmy mężczyzn dbania o siebie od wczesnej młodości, mówmy o tym, a koło sześćdziesiątego roku życia traktujmy wizytę u lekarza jak obowiązek. Podczas zwykłych badań dorzućmy oznaczenie antygenu PSA – tak mniej więcej raz w roku. Nasz zdrowy mężczyzna to nasz skarb. Aha, doczytałam się, że mężczyźni zupełnie niepotrzebnie zwlekają z operacją prostaty z obawy przed impotencją. Otóż, Drogie Panie, wcześnie zoperowana prostata nie prowadzi do impotencji. Takie ciekawe ulotki wpadają w ręce, człowiek doczyta to i owo i chce podzielić się wiedzą. Co czynię, uprzejmie zawiadamiając, że lekarz zajmujący się leczeniem i badaniem prostaty to najpierw lekarz pierwszego kontaktu, a potem urolog. Nie dopuśćmy, aby to był już chirurg-onkolog.

Czytając dalej, odnalazłam ciekawe informacje na temat profilaktyki. Okazuje się, że słusznie przeszłam na dietę wegetariańską, bo problem jedzenia powinien dotyczyć całej rodziny. Zdrowy styl życia to dobrze zbilansowana dieta i jak największa aktywność fizyczna. Takie postępowanie może zahamować rozwój nowotworów, które coraz częściej dotykają nawet młodych mężczyzn pomiędzy dwudziestym a czterdziestym dziewiątym rokiem życia. Mowa tutaj również o raku jąder. Przeglądając dostępne w Internecie informacje, przekazywane przez Światową Organizację Zdrowia, trafiłam na ciekawe fakty. Otóż to niewłaściwa dieta jest główną przyczyną nowotworów, tuż po paleniu papierosów, a nie, jak wcześniej sądzono, dziedziczenie ich po przodkach.

Rak jąder i prostaty rozwijać się może od pięciu do czterdziestu lat. To długi okres i zawsze jest odpowiedni moment, aby zmienić nawyki żywieniowe. Najskuteczniejszą ochroną zdrowia jest, jak widać, nasza dieta, która ma wpływ na sprawnie działający układ odpornościowy.

Co tak naprawdę powinniśmy serwować naszym mężczyznom do jedzenia? Czy dbanie o ich narządy rodne to nasza sprawa? Oczywiście, Drogie Panie, tak! Czyli do dzieła i zmieniamy naszą kuchnię.

Serwujemy pomidory i brokuły razem, trzeba wymyślić taką sałatkę, która zawiera oba te składniki jednocześnie, dodajemy koniecznie siemię lniane (3 łyżeczki dziennie, ponieważ zawiera kwasy Omega-3).

Na śniadanie wciskamy mężulkowi całe ziarna zbóż, w ciągu dnia ma podgryzać dynię, znaczy się nasiona, albo słonecznika. Na obiad przygotowujemy mu jak najczęściej warzywa strączkowe. Zamiast tłustego mięsa i nabiału wybieramy ryż lub soję i rybę. Podawajmy im jajka, tuńczyka i cebulę. Afrodyzjaki tak się nazywają chyba nie bez powodu. Służą męskości, a najlepsze z nich to ostrygi, małże, owoce morza. Chyba trzeba być dobrze sytuowanym, bo trochę to kosztuje, ale czego się nie robi dla swojego ukochanego. Sezam, jak sama nazwa wskazuje, to wrota do bogactwa. Co najciekawsze, doczytałam, że grzyby i papaja też są niezbędnymi składnikami takiej zdrowej dla nich diety. Wszystko to za sprawą cynku, który odgrywa kluczową rolę w dojrzewaniu gruczołów płciowych, a także ich funkcjonowaniu. Cała rodzina mogłaby wiele skorzystać na takiej diecie, bo nawyki żywieniowe trzeba kształtować od dziecka. Dbajmy, aby nasi mężczyźni nie byli otyli, bo to i nie wygląda za dobrze, i nie jest zbyt zdrowe. Kawa najlepsza jest bez mleka i cukru, zdrowsze są słodziki albo miód. Sezon grillowy rozpoczęty, ale może lepiej pogotować na parze, szybsze to i mniej uciążliwie, a zaoszczędzony czas można wykorzystać na wycieczkę rowerową albo wspólny, szczęśliwy spacer. Ludzie nie doceniają tego, co sami mogą sobie dać. Przytulanie się i bycie razem sprzyja nie tylko zdrowiu, ale i trwałości związku. Podczas spaceru na przegryzkę zabierz jabłka i figi, nie zapominając o cytrynie, która jest największym źródłem witaminy C. Zęby cierpną na samą myśl, ale jaka cytryna jest zdrowa!

Kolba kukurydzy zamiast tłustego żeberka i alkohol w odstawkę, czy to możliwe? Oczywiście, że tak, tylko trzeba trochę nad tym popracować. Oszczędzamy czas potrzebny na przygotowanie potraw, bo długie gotowanie wcale nie jest zalecane, a już o smażeniu nie wspomnę.

Taki łosoś czy tuńczyk, a nawet śledź jest idealną alternatywą dla naszych skarbów, czyli mężczyzn. A pamiętacie, że czarna herbata jest szkodliwa? Pewnie tak, bo większość z nas zastąpiła ją zieloną – to jest ta dobra wiadomość, jaką znowu wyczytałam w Internecie. Jak już zadbamy o nową dietę, pamiętajmy, że to my jesteśmy kobietami, czyli puchem – i to wcale nie marnym – i pozwólmy się rozpieszczać.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ